Zasady diety kopenhaskiej

W dzisiejszych czasach, kiedy każdy marzy o smukłej sylwetce, podstawą staje się dieta. Jest ich całe mnóstwo, a autorzy każdej z nich obiecują nam oszałamiające skutki. Do jednych z bardziej restrykcyjnych diet, zaliczana jest dieta kopenhaska.

Dieta kopenhaska – podstawowe założenia

Zanim zdecydujemy się na stosowanie diety kopenhaskiej, musimy wiedzieć, że naprawdę możemy dzięki niej zrzucić sporo zbędnych kilogramów,  ale tylko przy pełnej mobilizacji i zdyscyplinowaniu. W przypadku tej diety nie ma mowy o żadnych odstępstwach o przestrzegania jadłospisu. Oprócz tego na dietę kopenhaską nie powinny decydować się osoby, które lubią podjadać. Wymaga ona przygotowania się na to, że będziemy dostarczać organizmowi naprawdę niewiele kalorii, w związku z tym możemy odczuwać zmęczenie, osłabienie oraz poddenerwowanie. Warto pomyśleć o tym, by na czas stosowania diety wziąć urlop i zadbać o to, żeby mieć przy sobie bliską osoba, która posłuży nam wsparciem w chwilach zwątpienia, które mogą dopaść nawet najbardziej zmotywowanych. Na kilka dni przed rozpoczęciem diety warto przygotować organizm na nagły spadek dostarczanych kalorii. Należy pić dużo płynów, w szczególności soków owocowych i warzywnych, a dodatkowo zmniejszyć wielkość spożywanych posiłków,  by organizm nie doznał szoku.

Dieta kopenhaska – jadłospis

Zanim zdecydujemy się na dietę kopenhaską, warto poznać jadłospis na kolejnych 13, by świadomie podjąć decyzję,  czy jesteśmy gotowi na takie poświęcenia. Wszak jadłospis jest bardzo ubogi, a posiłki muszą być spożywane o określonych godzinach. I tak:śniadanie jemy między 8:00, a 9:00, obiad między 12:00, a 14:00, z kolei kolację między 17:00, a 18:00.

Pierwszego oraz ósmego dnia nasze menu będzie składało się z: czarnej kawy z kostką cukru na śniadanie. Dwóch jajek ugotowanych na twardo, szklanki szpinaku lub brokułów oraz pomidora – na obiad i 200 gramów befsztyku wołowego z pięcioma liśćmi sałaty skropionymi oliwą i sokiem z cytryny na kolację.

Menu na dzień drugi i dziewiąty, to śniadaniowa powtórka. W przypadku obiadu pojawia się 200gram wołowiny z pięcioma liśćmi sałaty oraz surowym owocem. Kolacja składa się z 5 cienkich plastrów wędliny drobiowej i niecałej szklanki jogurtu naturalnego.

Dzień trzeci i dziesiąty  to śniadaniowy przełom – do kubka kawy dołącza 1 mała kromka pieczywa. Na obiad możemy sobie zaserwować szklankę gotowanego szpinaku z pomidorem i małym owocem. Na kolację możemy zjeść dwa jajka na twardo, pięć plastrów chudej szynki i pięć liści sałaty.

Dzień czwarty i jedenasty to powrót do kawy z cukrem na śniadanie. Obiad – jajko na twardo, jedna marchewka oraz 150gram twarogu. Na kolację wypijemy kompot owocowy – bez cukru i niecałą szklankę jogurtu naturalnego.

W menu na dni 5 i 12 pojawiają się zmiany! Na śniadanie zamiast kawy starta marchew z sokiem z cytryny. Na obiad gotowana chuda ryba z sokiem z cytryny, a na kolację 200 gram wołowiny,  5 liści sałaty oraz 6 główek gotowanych brokułów.

Dzień 6 i 13 to kawa z cukrem i grzanką na śniadanie. 1 pierś z kurczaka z pięcioma liśćmi sałaty skropionymi sokiem z cytryny – to propozycja na obiad. Z kolei na kolację zjemy dwa jajka na twardo i jedną marchew.

Odmienności w jadłospisie niesie także dzień siódmy, kiedy to na śniadanie pijemy niesłodzoną zieloną herbatę. Obiad to duszona pierś z kurczaka, a na kolację możemy zjeść nic.

Jak widać dieta kopenhaska jest pełna wyrzeczeń i trzeba się zastanowić zanim się na nią zdecydujemy.

Dodaj komentarz