Zapalenie korzonków – zmora prawie każdego

Któż z nas nie słyszał o zapaleniu korzonków? W praktycznie każdej polskiej rodzinie można znaleźć osobę, która ma już taką dolegliwość za sobą. Nie jest ona oczywiście najprzyjemniejszą rzeczą na świecie – większość ludzi, która ma styczność z tą chorobą wygląda jak by żywcem zdjęta z krzyża.

Przyczyny zapalenia korzonków

Do najpopularniejszych przyczyn bólowego zespołu korzeniowego (bo tak fachowo nazywa się to zjawisko) należą m.in. uszkodzenie dysku (krążek międzykręgowy). Zwykle obciążamy nadmiernie ten obszar kręgosłupa kiedy szybko skręcamy tułowie, albo szybko podnosimy coś ciężkiego. Choroba zwyrodnieniowa, reumatoidalne zapalenie stawów, ćwiczenia bez rozgrzewki, ewentualny brak ćwiczeń albo sama w sobie otyłość. Czasami do zapalania korzonków dochodzi także w sytuacji silnego stresu albo infekcji wirusowej.

Korzonki – jak wyleczyć?

No cóż, metod jest wiele. Zacząć trzeba właściwie od udania się do odpowiedniego lekarza. Jednak i bez takiej wizyty wiadomo, że doskonale w tej sytuacji w większości przypadków zadziała lekki masaż, ciepłe kąpiele lub okłady – ma to rozluźnić mięśnie. Poza tym zaleca się przede wszystkim odpoczynek i spoczywanie w pozycji, która nie obciąża kręgosłupa (najlepiej leżenie na twardym podłożu). Bardzo pomocne mogą być oczywiście także leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, maści rozgrzewające – najlepiej te o naturalnej kompozycji i składnikach. Natomiast lekarze w większości przypadków zapisują skierowanie na fizykoterapię. Jednym z proponowanych zabiegów jest chwalona przez wielu krioterapia. Innym sposobem może być jeszcze taping – czyli zakładanie na ciało pacjenta specjalnych plastrów (najczęściej bawełnianych). Metodę potocznie nazywa się plastrowaniem i polega ona na tym, że przyklejone do ciała taśmy oddziałują mechanicznie na poszczególne jego części.

profilaktyka – jak zapobiegać?

Wszystkie wyżej wymienione metody będą niepotrzebne jeśli odpowiednio o siebie zadbamy. Naprawdę warto się nad tym zastanowić i wybrać chociaż jedną metodę. Wybierać jest naprawdę z czego. Zacznijmy od regularnej gimnastyki wzmacniającej mięśnie kręgosłupa – chociaż 15 minut dziennie. Byle systematycznie. Wskazany jest ruch w różnych formach – bieganie, jazda na rowerze, pływanie, szybkie chodzenie. Ważne żeby angażowane były podczas takiego wysiłku mięśnie kręgosłupa. Szczególną uwagę trzeba zwracać na podnoszenie ciężkich przedmiotów (tyczy się to zwłaszcza osób pracujących fizycznie). W takim przypadku dźwigając powinniśmy wybijać się z nóg, a nie kręgosłupa. No i na koniec. Jedna z ważniejszych spraw. Masa ciała – jeśli jest odpowiednia, to bardzo pomagamy przez to własnemu kręgosłupowi. Jak więc widać zapalenie korzonków przy odpowiedniej profilaktyce wcale nie musi być naszą bolączką.

Dodaj komentarz